NoPhone jednak powstał i kosztuje 12$ lub…18$

Komentarz

Dla wielu będzie to zaskoczenie, ale telefon, którego nie ma (pisaliśmy o nim w sierpniu), najzwyczajniej na świecie powstał! Można by rzec, że crowdfunding na KickStarterze, a przede wszystkim internauci, którzy wsparli ten abstrakcyjny projekt kolejny raz zaskoczyli siebie, (dlatego, że się powiodło) i całą resztę.

 

The-NoPhoneNoPhone w całości jest stworzony z plastiku (nie zawiera on żadnego oprogramowania, przycisków itp), a jego rozmiar wynosi 140 x 67 x7.3 mm. Podstawowa cena za ten kawał tworzywa sztucznego wynosi 12$, ale producent wpadł przy okazji na kolejny genialny pomysł. Dlaczego by nie sprzedać NoPhona w wersji „Selfie” za 18 dolarów! Jak więc wygląda ta „wypasiona” wersja telefonu? Otóż na przodzie modelu przyklejone zostało lusterko. Jako główną zaletę takiego rozwiązania twórca podaję brak możliwości zhackowania wykonanego „selfika” (oczywiście jest to uszczypliwy komentarz do Apple za Celebgate).

 

The-NoPhone 2
Pewnie zdziwi Was to jeszcze bardziej, ale twórca może się już pochwalić 1600 zamówionymi egzemplarzami. Na co komu jest NoPhone? Nie mamy zielonego pojęcia. Być może jest to jeden z pomysłów na wyrażenie swojego zdania o zmieniającym się pojęciu telefonu, który to coraz mniej służy nam do zwykłego dzwonienia. Niektórzy też go kupią z powodu nienawiści do iPhonów, gdyż to właśnie do niego porównuje się NoPhone. Wiele osób również zakupi go dla zwykłej frajdy oraz by po prostu pochwalić się takim egzotycznym gadżetem.

 

The-NoPhone (3) Podoba Wam się NoPhone? Co sądzicie o takich crowdfundingach? Podzielcie się z nami swoim zdaniem w komentarzu ;).

Żródło: Phonearena
Adrian Włosik

Autor

Adrian Włosik

Student Prawa lubiący się w nowych technologiach. W wolnych chwilach miłośnik turystyki rowerowej oraz pieszej. Staram się ciągle odnajdywać nowe pasje jak na przykład fotografia czy grafika komputerowa.

Sprawdź koniecznie

Podobne Artykuły

  • Artur Kwiatkowski

    Po co? Przycisk do papieru.

    • Cezary Zapała

      To jest jedna z chwil, w której pytam siebie czy rzeczywiście wystarczy zrobić reklamę zwykłej rzeczy i dodać do tego jakąś ideę, aby to coś się sprzedało, było fajnie i popularne? Bo sprzedaż NoPhone’a o tym świadczy. Osobiście traktuję to jako swoisty viral, o którym będzie się mówiło kiedyś w ramach ciekawostki.