#CLIPPO – recenzja

Brak komentarzy

W internecie od wielu lat dużą popularnością cieszą się wymienne obiektywy – nakładki (zwane też konwerterami) na urządzenia mobilne, które mają umożliwić nam robienie zdjęć o szerszym kącie widzenia lub w inny sposób ulepszające nasze fotografie. Sam przez dłuższy czas zastanawiałem się nad kupnem jednego z najprostszych modeli oferowanych na aukcjach internetowych, jednak ostatecznie nigdy do ostatecznego zakupu nie doszło.

Na samym początku zastanawiałem się czy tego typu dodatki mają sens oraz czy nie są one dedykowane w szczególności urządzeniom sygnowanym logo Apple. W dobie świetnych aparatów, w jakie producenci wyposażają swoje smartfony, oferujące wraz z dedykowanym oprogramowaniem dodatkowe tryby moje wątpliwości były coraz większe. Dlatego z ogromnym zainteresowaniem rozpocząłem testy CLIPPO nie mając wcześniej do czynienia z tego typu gadżetami.

Opakowanie i wygląd zewnętrzny

Akcesorium sprzedawane jest w niedużym opakowaniu, w którym znajdziemy wyłącznie CLIPPO, zaślepkę i materiałowe etui do przechowywania obiektywu.

CLIPPO sprawia pozytywne pierwsze wrażenie. Sztywny klips, który pozwala nam nałożyć obiektyw na nasze urządzenie mobilne, jest doskonałym rozwiązaniem. Założenie jest łatwe, obiektyw nie zmienia swojej pozycji na powierzchni smartfona. Jakość plastiku stoi na wysokim poziomie jak na tego typu gadżet (w trakcie trwania testów miałem okazję porównać go z tanimi nakładami dostępnymi na Alieexpress, które nie tylko są wykonane z gorszego plastiku, ale i sam obiektyw szybko się rysuje). Samo szkło niestety szybko się palcuje zostawiając smugi, dlatego też ściereczka z mikrofibry jest koniecznym dodatkiem, który powinniśmy mieć w pobliżu.

Możliwości akcesorium i codzienne użytkowanie

Na początku mojej przygody z gadżetem, miałem problem z wyrobieniem nawyku zakładania CLIPPO. Po paru dniach testów nakładanie obiektywu stało się naturalną czynnością i nie musiałem sprawdzać pokrywania się CLIPPO z obiektywem aparatu.

Co konkretnie oferuje nam akcesorium? Po pierwsze, CLIPPO pozwala nam uzyskać szerszy kąt widzenia oddalając nasz kadr. Dzięki temu możliwe jest zrobienie zdjęcia, w którego kadrze znajdzie się większa powierzchnia, niż gdybyśmy zrobili zdjęcie bez obiektywu, co łatwo zauważyć na zdjęciach umieszczonych poniżej. Ma to istotne znaczenie kiedy robimy np. selfie i chcemy pokazać coś więcej niż tylko naszą twarz, albo gdy mamy problem z ujęciem wszystkich obiektów w jednym kadrze (w chwili robienia zdjęć krajobrazowych / plenerowych). Analogicznie sytuacja przedstawia się w przypadku robienia zdjęć makro, które dzięki delikatnemu oddaleniu są wyraźniejsze.

Producent CLIPPO chwali się, że obiektyw pasuje do wszystkich znanych producentów smartfonów. Tak niestety nie jest. Na początku testy rozpocząłem na Sony Xperia XA1 Ultra, przy którym na każdym zdjęciu widzimy czarną otoczkę dookoła obrazu (tzw. efekt wizjera).  Jest to konsekwencja zastosowania już szerokokątnego obiektywu. Oddalenie jakie oferuje CLIPPO przynosi niechciany efekt.

Zdecydowanie lepiej urządzenie sprawdziło się przy robieniu zdjęć za pomocą Samsunga Galaxy S5, choć rozmycie w rogach zdjęcia jest zauważalne. Z informacji, które uzyskałem, CLIPPO radzi sobie znakomicie w przypadku smartfonów z niższej półki, gdzie niweluje niedoskonałości zamontowanych aparatów, a także z iPhone’ami. Niestety, mimo prób uzyskania dostępu do tego typu urządzeń okazało się, że moi znajomi posiadają głównie jeden model telefonu, który tworzy podobny efekt jak Galaxy S5. Dlatego też moje testy nie oddają niestety możliwości akcesorium. Jeżeli macie wątpliwości czy CLIPPO jet dla Was to kupując produkt za pośrednictwem oficjalnego sklepu jest możliwość zwrotu towaru w ciągu 14 dni od otrzymania przesyłki. Wtedy, albo CLIPPO pokochacie, albo okaże się, że to nie do końca rozwiązanie stworzone dla Was.

Ostateczny efekt możecie zobaczyć sami na poniższych zdjęciach. Zdjęcie po lewej stronie to zdjęcie z założonym na aparat CLIPPO, natomiast po prawej to standardowe zdjęcie stworzone za pomocą Galaxy S5.

Recenzja

CLIPPO

Gdzie kupić:

Plusy

  • Dobra jakość wykonania
  • Łatwa możliwość założenia
  • Świetny i uniwersalny dodatek dla smartfonów nieposiadających szerokokątnego obiektywu

Minusy

  • Zbędny, jeżeli posiadamy urządzenia z szerokokątnymi aparatami
Cezary Zapała

Autor

Cezary Zapała

Redaktor naczelny Mobilestage.in, prawnik, student studiów doktoranckich. Branżą mobilną zainteresowany od kilku lat. Aktualnie oprócz prowadzenia serwisu właściciel agencji interaktywnej "Media Machine". W wolnych chwilach czyta powieści kryminalne, śledzi inwestycje budowlane w Polsce i analizuje informacje z zakresu prawa internetowego i żywnościowego.