Meizu MX4 – Recenzja

Brak komentarzy

Chińscy producenci od kilku już lat zaskakują nas swoimi urządzeniami. Część z nich przestaje być tanimi zabawkami „MADE IN CHINA”, a zaczyna być pełnoprawnymi High-end’owymi smatfonami, mogącymi rywalizować z bardziej popularnymi firmami z innych zakątków świata. Taki właśnie jest Meizu MX4, który zadziwia nas świetnymi parametrami, designem i stosunkowo „chińską”- czyt. niską ceną.

Urządzenie do testów dostarczył nam:

komputronik21

Wygląd urządzenia

DSC01386

Nie trudno zauważyć skąd Chińczycy czerpali w kwestii designu tego urządzenia. Zaokrąglane krawędzie, jeden przycisk na środku pod ekranem, głośnik obok wejścia na ładowarkę na dolnej krawędzi… Już to gdzieś widzieliśmy. Jednak trzeba przyznać, że telefon ten wygląda świetnie.

Zaczynając jednak od samego początku t.j. od pudełka, nie mógłbym nie wspomnieć o bardzo ciekawym dla użytkownika rozwiązaniu. Jak widać na zdjęciach, sam telefon, umieszczony jest w pewnego rodzaju książeczce, w której znajduje się kilka ciekawszych informacji o konstrukcji i systemie zawartym w urządzeniu. Reszta akcesoriów umieszczona jest w głównym pudełku.

Pierwsze dobre wrażenie jakie miałem biorąc to urządzenie do ręki zepsuł od razu plastik tylnej obudowy. Tak… plastik to materiał, którego nie toleruję wśród telefonów uchodzących za górną półkę. Zwłaszcza, że podczas testów zdarzało mu się skrzypieć. Wiadomo, nie były to dźwięki z góry dyskwalifikujące ten model, jednak nie można przemilczeć ich istnienia. Pod tylną zdejmowalną klapką możemy znaleźć niewymienialną baterię oraz slot na kartę microSIM. Oczywiście mamy tam również główny aparat oraz diodę doświetlającą. Całą konstrukcję okala metalowa ramka, na której krawędziach znajdziemy: u góry, przycisk blokady ekranu, gniazdo słuchawkowe i jeden z mikrofonów; z prawej strony nie znajdziemy zupełnie nic; u dołu mamy gniazdo ładowania, głośnik oraz kolejny mikrofon, natomiast po lewej umieszczone zostały klawisze głośności. Przechodząc do sedna, a mianowicie na przednią szybę urządzenia, nad ekranem znajdziemy głośnik słuchawki, przedni aparat oraz czujniki, natomiast pod nim jeden, jedyny przycisk Home. Cała konstrukcja sprawia wrażenie bardzo solidnej i jak było widać po krawędziach testowanego przeze mnie urządzenia, przeżył on zapewne dość mocny krawędziowy upadek.

Specyfikacja techniczna

ProcesorMediaTek 6595 4 x Cortex A17 2,2 GHz + 4 x Cortex A7 1,7 GHz
Układ graficznyPowerVR G6200
Pamięć RAM2 GB
Pamięć wewnętrzna16 GB
Aparat tylny20,7 Mpx z nagrywaniem 4K
Aparat przedni2 Mpx
Ekran5,4-calowy IPS TFT o rozdzielczości 1152x7920 pikseli; 418 ppi
Moduły i łącznośćMicro-SIM; LTE; Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac, DLNA, GPS z A-GPS, GLONASS i Beidou oraz Bluetooth 4.0 z A2DP; mini-jack, microUSB 2.0
AkumulatorNiewymienialna; Li-Ion 3100 mAh
SystemAndroid 4.4.2 Kit Kat
Wymiary144 x 75,2 x 8,9 mm
Waga147 g

Ekran

DSC01424

W modelu tym zastosowano wyświetlacz o niespotykanej nigdzie indziej rozdzielczości wynoszącej 1920×1152. Ekran wykonano w technologii IPS TFT, a jego przekątna to 5,36 cala. Zagęszczenie pikseli wynosi tu zatem 418 ppi co jest bardzo dobrym wynikiem. Szczerze powiedziawszy w kwestii wyświetlanego obrazu, nie miałem się do czego przyczepić. Kolory są, żywe, dobrze odwzorowane, a kąty widzenia bardzo dobre. Maksymalna jasność ekranu stoi na wysokim poziomie, przez co nie było problemu z korzystaniem z urządzenia w bardzo słoneczny dzień. Trzeba jednak przyznać, że decydując się na smartfon z ekranem takiej wielkości zmuszeni jesteśmy najczęściej korzystać z telefonu obiema rękami.

Łączność

W kwestii łączności niestety napotkałem pewien problem. Telefon w ogóle nie widział mojej karty SIM. W związku z tym kupiłem inną, jednak podobnie jak z poprzednią, urządzenie nie znajdowało sygnału. Na oficjalnym forum Meizu ludzie wspominają o tym problemie, a jego rozwiązanie jest banalnie proste. Należy powiadomić o tym swojego operatora i poprosić o kartę we właściwej wersji. Ja niestety nie miałem czasu na tego typu zabawy, w związku z tym, w tej części recenzji skupię się na pozostałych aspektach w kwestii łączności.

Wielu ludzi zastanawiało działanie modułu GPS w tym telefonie. Osobiście, nie miałem z tym aspektem żadnych problemów. Telefon szybko złapał sygnał i nie zgubił go ani razu w czasie jazdy. Moduł Bluetooth 4.0 również działał bez najmniejszych problemów w połączeniu ze smartwatchem oraz podczas sparowania z samochodem. Przechodząc do modułu Wi-Fi obsługującego standardy 802.11a/b/g/n/ac muszę wspomnieć o bardzo ciekawej kwestii zasięgu. Mianowicie, korzystając z tego urządzenia, złapałem zasięg mojego routera będąc w lesie niedaleko mojego domu (jakieś 50 m + betonowe ściany + drzewa). Nie udało mi się to dotąd z żadnym innym telefonem.

Oprogramowanie

Urządzenie pracuje pod kontrolą Androida 4.4.2 z nakładką chińskiego producenta o nazwie Flyme OS. Muszę stwierdzić, ze to jedna z najciekawszych nakładek z jakich do tej pory korzystałem. Musiałem poznać Androida na nowo np. przez nowe miejsca niektórych ustawień.

Zaczynając od samej nakładki, trzeba przyznać, że jest bardzo ładna i dominujący kolor biały bardzo kojarzy się z tym zawartym w systemie od Apple’a. Na pulpitach widzimy wszystkie zainstalowane aplikacje i nie ma na nie żadnej szuflady. Identyczne rozwiązanie możemy spotkać u innego chińskiego producenta – Xiaomi. U nich po raz pierwszy spotkałem się z nakładką w tym stylu i bardzo przypadła mi do gustu. Aplikacje możemy kategoryzować i wrzucać do folderów, a maksymalnie 4 najczęściej używane, możemy umieścić w doku na dole. Bardzo ciekawym i jak dla mnie godnym naśladowania rozwiązaniem jest użycie jednego przycisku sprzętowego, a reszty systemowych do obsługi telefonu. Przyciski aplikacji są umieszczone na dolnym pasku i nie trzeba do nich sięgać na drugi koniec ekranu, co byłoby problematyczne w przypadku próby obsługi jedną ręką. Przyciski różnią się też w zależności od każdej z otwartych aktualnie aplikacji. W większości jest to jedynie przycisk wstecz, gdyż przycisk Home jest sprzętowy, a do wyboru uruchomionych aplikacji przechodzimy przeciągając palcem spod ekranu w górę (należy to zrobić obok przycisku HOME). Rozwiązanie to bardzo mi się spodobało, choć przyzwyczajenie do niego wymaga trochę czasu. Jest to coś nowego, a nie standardowe 3 przyciski na belce. Pokazuje to, że z Androida naprawdę wiele można wykrzesać i ciekawie go zmodyfikować.

Jak większość producentów, Meizu dodaje w tym modelu kilka aplikacji, których nie znajdziemy nigdzie indziej, a wszystkie inne przemodelowało pod swój własny design. Zaraz po uruchomieniu na telefonie znajdziemy programy takie jak: AppCenter – autorski sklep z aplikacjami, niestety tylko po chińsku; Personalizacja – do zarządzania motywami, również tylko po chińsku; Zabezpieczenia – do zarządzania bezpieczeństwem telefonu, w której znajdziemy opcje czyszczenia śmieciowych plików, aplikacji, usuwanie wirusów, zarządzanie uprawnieniami, czy zarządzanie ruchem sieci; Malarz – do wykonywania edycji zdjęć i prostych rysunków, czy Dokument – menadżer plików. Inne aplikacji, te standardowo spotykane w Androidzie zostały, jak już wspominałem dostosowane do świetnego wyglądu całego systemu. Meizu nie pokusił się o zaśmiecenie zbędnymi funkcjami swojego flagowca, jednak dodał kilka, ale za to bardzo interesujących. Jedną z nich jest funkcja Smart Touch, która na ekranie umieszcza przezroczyste kółeczko do obsługi telefonu za pomocą gestów. W zależności od tego jak będziemy je trzymać, czy przesuwać po nim palcem, wykonamy inną operację. Kolejną funkcją wartą wymienienia jest tryb okienkowy, który pozwala nam korzystać np. z oglądania filmu, czy z obsługi kalkulatora mając w tle inną aplikację. Osobiście jako najbardziej użyteczną funkcję uznaję wybudzanie telefonu za pomocą znaków rysowanych na ekranie. W zależności od tego jaki symbol narysujemy może włączyć nam się dowolnie ustawiona aplikacja lub przy zwykłym dwukrotnym dotknięciu ekranu telefon go uruchamia i ukazuje nam się ekran blokady. Aby ta funkcja nie działała nam przez przypadek w kieszeni i nie odblokowywała nam w niej telefonu, Meizu skorzystało z czujnika zbliżeniowego, który zapobiega tego typu wydarzeniom. Czasami nawet zbyt skutecznie bo, trzeba przyznać, ze parę razy nie mogłem odblokować telefonu, ponieważ czujnik myślał, że urządzenie nadal jest w kieszeni (należy wtedy wcisnąć wyświetlaną na ekranie kombinacje klawiszy, aby go odblokować).

Multimedia

Dzięki dużemu ekranowi o świetnej jakości, Meizu MX4 to doskonałe narzędzie do oglądania filmów w drodze do szkoły, czy pracy, jak również leżąc wieczorem w łóżku. Odtworzymy na nim pliki wideo w formatach: MP4, 3GP, MOV, MKV, AVI, FLV, MPEG, M2TS, TS. Jakość dźwięku odtwarzanego, również stoi na wysokim poziomie, a możliwość odtwarzania plików audio w formatach: FLAC, APE, AAC, MKA, OGG, MP3, MIDI, M4A, AMR, WAV czyni z tego modelu świetne narzędzie multimedialne. Aplikacje obsługujące te pliki są bardzo przemyślane i przyjemne w użytkowaniu. Jak już wspominałem, fajnym rozwiązaniem jest włączenie trybu okienkowego podczas oglądania filmu, bez konieczności pauzowania, gdy chcemy skorzystać z innej aplikacji.

Wydajność i bateria

Czas przejść do najbardziej kluczowej dla tego modelu kwestii – wydajności. Chińczycy zastosowali tu procesor od niezbyt lubianego przez wielu producenta podzespołów, a mianowicie MediaTek. Model 6595 ma 8 rdzeni, cztery A17 o taktowaniu 2,2 GHz oraz cztery A7 1,7 GHz. Wspierany jest przez grafikę PowerVR G6200 oraz 2 GB pamięci RAM. Podobnie jak inni zastanawiałem się, czy będzie on w stanie konkurować z tymi od Qualcomm’a, czy Samsunga. Odpowiedź na to pytanie być może rozczaruje wielu fanatyków „niechińskich” procesorów, bo brzmi – JEST W STANIE. Co więcej, w wielu przypadkach jest od nich znacznie lepszy. Potwierdzają to benchmarki oraz testy gier i bardziej wymagających aplikacji w trakcie, których telefon ani razu nie zaciął się, czy nie spowolnił odtwarzanych animacji. Myślę, że tym modelem Meizu zapewniło MediaTek’owi parę nowych zamówień na procesory od innych producentów. Jak wiadomo, każdy z nich próbuje oszczędzić, a Chińczycy dają ku temu okazję.

MX4 może poszczycić się baterią o pojemności 3100 mAh wykonaną przez Sony, która przekłada się na 5,5 h działania pod maksymalnym obciążeniem (włączone Wi-Fi, GPS, Bluetooth, jasność ekranu maksymalna, odtwarzanie filmu z YouTube) oraz na prace przez około 2 dni przy normalnym użytkowaniu. Wynik ten stawia go w czołówce pod względem czasu działania na baterii, zwłaszcza biorąc pod uwagę wielkość ekranu oraz jego jasność maksymalną. Dla użytkownika dostępne są trzy tryby pracy: Oszczędzanie energii, Saldo oraz Wysoka wydajność.

Aparat

W tym modelu jako aparat główny zastosowano 20,7 Mpix sensor IMX220 Exmor RS od Sony, identyczny co w modelach Z3 oraz Z3 Compact. Poprzez porównanie z tymi modelami, możemy stwierdzić jak wiele zależy od optymalizacji systemowej. Sprzętowo te same aparaty, robią różne zdjęcia w podobnych warunkach. O dziwo, w tym zestawieniu lepiej wypadają zdjęcia robione przez Meizu MX4! Chińczycy bardzo postarali się pod tym względem i obrazy zrobione przez ich flagowca są świetnej jakości. Żywe, świetnie odwzorowane kolory bardzo często nie potrzebują dodatkowych filtrów, żeby dobrze wyglądać. Filmy kręcone przez MX4 mogą być w 3 rozdzielczościach HD, FullHD oraz 4K. Przy tych ostatnich, niestety zdarza się, że telefon na chwilę zawiesi się przed rozpoczęciem nagrywania, jednak sama jakość nagrań również stoi na wysokim poziomie. Istnieje również opcja rejestrowania w zwolnionym tempie, która po prostu działa jak należy. W przedniej kamerce wykorzystano 2 Mpix chip Sony IMX208, który nie robi już takiego wrażenia jak jego brat „z tyłu”. Zdjęcia są dobre, ale nie rewelacyjne. Fani „selfie” mogą mieć zastrzeżenia, jednak dla większości, będą wystarczające. Gdy weźmiemy pod uwagę aplikację aparatu, znajdziemy w niej kilka ciekawych trybów: Automatyczny, Ręczny, Piękno, Panorama, Pole światła, Noc, Szukaj, Zwolnione tempo i Microspur. Myślę, że fani mobilnej fotografii nie mają prawa być zawiedzonymi w kwestii aparatu i jego oprogramowania zawartego w tym modelu.

Opłacalność zakupu

DSC01407

Cena jaką przyjęliśmy do wyliczenia opłacalności to 1299 zł.

cena-jakosc

Podstawiając odpowiednie wartości do naszego wzoru otrzymujemy współczynnik wynoszący: 10,13, czyli wykraczający poza przyjętą przez nas skalę!

Recenzja

Meizu MX4

9 Wynik

"Meizu wykonało świetną robotę powołując do życia model MX4. Telefon nie tylko świetnie wygląda, jest super wydajny co jeszcze nie kosztuje zbyt wiele w porównaniu do konkurencji. Myślę, że jest to bardzo rozsądny zakup dla osób poszukujących mocy i nie przejmujących się drobnymi niedociągnięciami w oprogramowaniu. Fani designu Apple’a wreszcie mogą znaleźć coś dla siebie wśród modeli z zielonym robocikiem."

Gdzie kupić:

Plusy

Minusy

Oceny

  • WYGLĄD ZEWNĘTRZNY 90%
  • EKRAN 90%
  • WYDAJNOŚĆ 100%
  • BATERIA 90%
  • APARAT 90%
  • OPROGRAMOWANIE 80%
Paweł Kawalec

Autor

Paweł Kawalec

Skaut Europy. Student budownictwa zakochany w technologiach mobilnych. Użytkownik Androida (Nexus 4). Fan Arsenalu.