Czy przedłużona gwarancja rzeczywiście przedłuża żywotność naszych smartfonów? [Prawo w mobile #1]

Komentarz

W przeciągu kilku ostatnich kilku lat coraz bardziej popularnym zjawiskiem stało się oferowanie tak zwanej „przedłużonej gwarancji“. Podmiotem, który najczęściej oferuje tego typu usługi są duże sieci sklepów ze sprzętem RTV i AGD. Na pierwszy rzut oka oferta wydaje się być bardzo atrakcyjna. Sprzedawca zazwyczaj zapewnia, że nawet umyślne uszkodzenie tabletu lub telefonu będzie stanowiło podstawę do naprawy gwarancyjnej. Wielu konsumentów skuszonych wizją bezstresowego użytkowania sprzętu elektronicznego decydują się na wykupienie „przedłużonej gwarancji“. Problemy zaczynają się gdy zakupiony sprzęt popsuje się po upływie gwarancji producenta, w czasie obowiązywania dodatkowego pakietu gwarancyjnego.

W przeważającej mierze sieci sklepów nie oferują dodatkowego pakietu gwarancji w tradycyjnym rozumieniu tego słowa, a jedynie dodatkową polisę ubezpieczeniową na zakupiony sprzęt. Gdy zatem konsument decyduje się na zakup „przedłużonej gwarancji”, faktycznie podpisuje zupełnie oddzielną od producenta i sklepu umowę z ubezpieczycielem. Co prawda w niektórych przypadkach sieci sklepów oferują faktyczne przedłużenie gwarancji, ale dotyczy to produktów nielicznych producentów. Pracownik sklepu dostaję określoną prowizję od ubezpieczyciela lub sieci sklepów za nakłonienie do kupienia „przedłużonej gwarancji“. W 99% przypadków sprzedawca nie poinformuje nas o ofercie faktycznego przedłużenia gwarancji, ponieważ za to już nie przysługują mu dodatkowe profity finansowe.

W praktyce oznacza to, że już druga, nawet poważna usterka smartfona nie stanowi podstawy do jego naprawy gwarancyjnej.

W związku z tym, że sklep jest jedynie pośrednikiem przy zawieraniu umowy ubezpieczenia, w żadnym wypadku nie jest stroną łączącej konsumenta i ubezpieczyciela umowy. Jeżeli kupiony sprzęt popsuje się w czasie obowiązującej umowy ubezpieczenia, wszystkie formalności związane z naprawą gwarancyjną należy dokonać po konsultacji z ubezpieczycielem.

Kolejną kwestią, na którą należy zwrócić baczną uwagę jest maksymalna ilość napraw gwarancyjnych przewidziana w czasie obowiązywania polisy ubezpieczeniowej. Firmy ubezpieczeniowe często stosują postanowienie, które co prawda obliguje je do pokrycia kosztów naprawy gwarancyjnej w trakcie obowiązywania łączącej strony umowy, ale jedynie jeden raz przez cały okres jej obowiązywania. W praktyce oznacza to, że już druga, nawet poważna usterka smartfona nie stanowi podstawy do jego naprawy gwarancyjnej.

writing-1149962_1280

W konsekwencji to na konsumencie będzie spoczywał obowiązek wykazania, że używanie danego sprzętu było zgodnie z jego przeznaczeniem.
Mimo zapewnień sprzedawców wyegzekwowanie należnej naprawy gwarancyjnej to często prawdziwa batalia z ubezpieczycielem, w której są niewielkie szanse aby wygrać. Ubezpieczyciel celowo używa w umowie pojęć nieostrych, które można dowolnie interpretować na jego korzyść. W typowej polisie ubezpieczeniowej sprzętu elektronicznego jest cały rozdział zatytułowany „przypadkowe uszkodzenia“. Ubezpieczyciel gwarantuje w nim zazwyczaj ochronę przed zalaniem, mechanicznym uszkodzeniem sprzętu lub jego kradzieżą. W tej samej umowie jest najczęściej użyte w dalszej kolejności postanowienie, który stanowi, że przypadkowe uszkodzenia są naprawiane tylko wtedy, gdy ubezpieczony używa sprzętu zgodnie z przeznaczeniem. W konsekwencji to na konsumencie będzie spoczywał obowiązek wykazania, że używanie danego sprzętu było zgodnie z jego przeznaczeniem. Przykładowo, bardzo trudno będzie wykazać, że obudowa telefonu uległa uszkodzeniu mechanicznemu w wyniku wady konstrukcyjnej.

Czy warto zatem wykupywać polisę ubezpieczeniową dla sprzętu RTV? W dużej mierze zależy to od rodzaju urządzenia. Smartfony, tablety czy też laptopy starzeją się technologicznie na tyle szybko, że wymienia się je średnio co 2-3 lata. Jeżeli jednak nie możemy sobie wyobrazić rozstania ze smartfonem po 2 latach, najlepszym rozwiązaniem będzie wykupienie dłuższego okresu gwarancyjnego u samego producenta. Jeżeli jednak dana marka nie posiada takiej usługi, wówczas pozostaje nam zawarcie umowy z ubezpieczycielem. Należy wówczas przeczytać dokładnie treść umowy oraz zapytać przedstawiciela firmy ubezpieczeniowej o wszystkie interesujące nas szczegóły. Do tego typu umów trzeba podchodzić z dużą ostrożnością. Często okazuje się, że cena urządzenia wraz z dodatkowym ubezpieczeniem jest równa lub wyższa niż cena produktu wyższej jakości. Biorąc powyższe pod uwagę, należy z rozwagą podchodzić do oferowanej przez sieci sklepów RTV AGD „przedłużonej gwarancji“ aby nie wydać niepotrzebnie pieniędzy.


Jest to pierwszy artykuł z serii Prawo w mobile, w którym odpowiadamy na Wasze pytania z zakresu prawa, które są powiązane z branżą mobilną (zarówno od strony konsumenta, jaki i dewelopera czy sprzedawcy). Pytania możecie zadawać w komentarzach pod artykułami z tej serii. Oczywiście zachowujemy prawo do nieprzygotowania artykułu na zadane przez Was pytanie.

Porady przez nas udzielane nie mają charakteru wiążącego i pełnią wyłącznie rolę edukacyjną.

fot. Mashable.com / Pixabay.com

Przemysław Wołoszyn
Sprawdź koniecznie

Podobne Artykuły

  • Eryk

    Zgadzam się całkowicie z opinią w artykule, te całe “przypadkowe uszkodzenia” i dowiedzenie, że nasze uszkodzenie było faktycznie przypadkowe to jakaś męka. A szkoda zapłacić kilkaset złotych za coś z czego później nie będziemy mogli skorzystać. Najgorzej, że coraz więcej osób się na to nabiera… Ja ze swojej strony mogę polecić tylko jedną firmę EasyProtect, która jest dodatkową ochroną serwisową czyli działa tak samo jak gwarancja macierzysta albo faktycznie pozostaje przedłużenie gwarancji u samego producenta, a niestety niewielu taką opcję oferuje. Bardzo rzadko pojawiają się takie komunikaty o opcji wykupienia takie gwarancji u producenta, są one jakby ukrywane, a nie promowane (jak powinno być).