Xiaomi Mi Band 1S – recenzja opaski dla każdego

Brak komentarzy

Od dłuższego czasu zastanawiałem się nad zakupem opaski lub smartwacha. Obydwa urządzenia różnych firm miałem okazję testować. Niestety zawszę coś mi w nich nie odpowiadało – słaba bateria, uciążliwe powiadomienia czy błędne liczenie kroków. Jednym z kryteriów jakimi się kierowałem była nie wygórowana cena. W związku z powyższym, postanowiłem zakupić opaskę znanej już na naszym rynku firmy Xiaomi, a dokładnie nowy model Xiaomi Mi Band 1S.

OPAKOWANIE / WYGLĄD

Opaskę dostajemy w kartonowym pudełku, w którym znajdziemy, moduł,  opaskę w kolorze czarnym, kabel do ładowania oraz instrukcję w języku chińskim. Moduł jest solidnie wykonany, widać że Xiaomi nie szczędziło na jakości materiałów oraz wzornictwie. Mimo niskich kosztów opaska z modułem posiada wodoodporność klasy IP67, wbudowany moduł Bluetooth 4.0, pulsometr (PPT), żyroskop, wibrację oraz diody do powiadomień.

Sama opaska wyprodukowana jest z gumowego tworzywa. Poza charakterystycznym klipsem do zapięcia opaski całość jest czarna. Zapięcie jest solidne i nie ma możliwości by opaska się sama rozpięła czy spadła nawet przy szarpnięciu. Moduł również solidnie “siedzi” w opasce. Otwór na moduł jest bardzo ścisły dzięki czemu po włożeniu modułu jest od dobrze zabezpieczony przed wodą. Od dnia kiedy otrzymałem opaskę, nie zdejmowałem jej nawet podczas gry w koszykówkę czy kąpieli (basen też przetrwała). Producent informuje, iż jest odporna na zachlapania, ale spokojnie można w niej pływać (kilkukrotnie testowałem) czy brać kąpiel – używam już jej około 28 dni.

Atutem jest też dostępność wielu wersji kolorystycznych opaski oraz model opaski bardziej “elegancki” – tzw. biznesowy, także każdy znajdzie coś dla siebie.

Ważną cechą opaski jest jej bardzo niska waga, dzięki czemu wersje gumowe są bardzo wygodne i nie ma “dyskomfortu” gdy nosimy opaskę. Wersja metalowa ze skórzanym paskiem waży już więcej, za to wygląda bardzo luksusowo. Ważne, że mamy wiele opcji do wyboru. W internecie można znaleźć nawet wisiorek na szyję, w który wkładamy moduł – niestety chyba nie jest produkcji Xiaomi.

FUNKCJE

Teraz trochę więcej o funkcjonalnościach samej opaski. Xiaomi Mi Band 1S z modułem pomimo niskiej ceny ma dość sporo do zaoferowania:

  1. monitor kroków (krokomierz)
  2. monitor aktywności snu
  3. pulsometr
  4. ciągły pomiaru pulsu podczas biegu
  5. wiele opcji powiadamiania

Gdy opaska dotarła do mnie, używałem wersji aplikacji Mi Fit 1.7, a po aktualizacji używam 1.8.111.

Krokomierz – działa bez zarzutu, kroki liczy prawidłowo. Porównywałem krokomierz z funkcją mierzenia kroków w smartfonie i były to zbliżone wyniki. Jednak wydaje mi się że opaska precyzyjniej mierzy kroki. Dzienną aktywność można zobaczyć w podziale na godziny, rodzaj aktywności, ilość kroków czy spalonych kalorii. Mamy sporą ilość danych na każdy dzień. Szkoda, że tak szczegółowe dane można zobaczyć tylko z bieżącego dnia. Przeglądając dane z poprzednich dni nie mamy podziału na ilość kroków w danych godzinach. Za to plusem jest możliwość podglądu danych w podziale na dni, tygodnie i miesiące, dzięki temu bardzo dobrze widać w jakim okresie nasza aktywność jest największa.

Monitor aktywności snu – zawsze jak słyszałem to określenie zastanawiałem się czy jest komuś ta funkcja rzeczywiście potrzebna. Po pierwsze i najważniejsze – działa poprawnie. Dodatkowo wspomaga się mierzeniem tętna, żeby doprecyzować w jakiej fazie snu akurat jesteśmy. Teraz gdy sam monitoruję go na bieżąco, bardzo łatwo mogę określić swoje predyspozycje snu. Głęboki i płytki sen jednak mają znaczenie dla naszego samopoczucia. Ilość godzin głębokiego snu oraz godzin w jakich on przebiega przekłada się na “zorganizowanie” naszego dnia i snu. Teraz już wiem, że rano gdy zadzwoni budzik i “dośpimy” kilka minut w okresie płytkiego snu w moim przypadku daje to odwrotny skutek – jestem bardziej zmęczony niż bym wstał od razu po fazie głębokiego snu. Tak mam lepsze samopoczucie, czuje się bardziej wyspany i mam kilkanaście minut więcej w ciągu dnia. To samo tyczy się godzin, o których się kładziemy – około 00:50 jest dla mnie najlepszą godziną bo praktycznie od tej godziny mam głęboki sen. Jak widać pomiar snu jest bardzo przydatny w szczególności że dużo pracuję a czasu wolnego coraz mniej.

Pulsometr – mierzy puls w miarę poprawnie, czasem dane się nie pokrywały z ciśnieniomierzem, ale były to małe różnice. Zdarzyło mi się mierzyć puls podczas aktywności fizycznej czy spaceru i wyniki wyglądały na wiarygodne. Szkoda, że aplikacja ma pewne braki, np. by móc porównywać dane historyczne czy tworzyć jakąś analizę. Brakuje nawet opcji określenia w jakiej sytuacji był pomiar, co jest standardem choćby w S Health.

Ciągły pomiar pulsu podczas biegu – opcja ciekawa, lecz aplikacja nie działa poprawnie. Co prawda podczas biegu mierzy puls, dodatkowo musi być włączony GPS do lokalizacji. Niestety po wejściu w dane historyczne aplikacja pokazuje błąd i się wyłącza. Jedyne co możemy zrobić to przed wyłączeniem sprawdzić jak przebiegał nasz “bieg”. Miejmy nadzieję, że zostanie to poprawione w nowszej wersji aplikacji.

Opcje powiadamiania i inne – opcji powiadomień jest dość sporo. Począwszy od opcji powiadamiania aplikacji (możemy wybrać 3 aplikacje), powiadamiania o połączeniu przychodzącym do ustawień alarmu czy możliwości odblokowania smartfona opaską. W przypadku ustawień powiadomień mamy możliwość ustawienia czy opaska ma dodatkowo wibrować czy też nie.

Pierwszą opcją jaką przetestowałem był alarm, który może nas wybudzić (wibrując na ręku). Czy nas obudzi to już ciężko jest określić – każdy musi sam to przetestować, ale nie powinno to stanowić problemu z uwagi, iż wibracja jest dość mocna i wyczuwalna. Konfiguracja alarmu jest rozbudowana i pozwala nam na ustawienie dni tygodnia, godzin alarmu oraz powtórzeń (codziennie, raz, co tydzień, ręczne ustawienie). Dodatkowo mamy dostępne następujące opcje: pierwsza wybierze odpowiedni czas na wybudzenie nas – czyli w fazie lekkiego snu, ale nie wcześniej jak 30 minut przed zaplanowanym alarmem. Druga opcja to funkcja analogiczna do drzemki w standardowym alarmie. Aby ją wyłączyć należy tapnąć dwa razy w opaskę inaczej, co 10 minut opaska będzie wibrowała.

Opcja powiadamiania działa bez problemu, opaska wibruje oraz świeci diodami zarówno przy powiadamianiu aplikacji, jak i przy połączeniach przychodzących. Prz połączeniach przychodzących mamy możliwość ustawienia po ilu sekundach opaska ma zacząć wibrować od sygnału połączenia, do wyboru mamy zakres od 3 sekund do 30. Powiadomienia z wybranych aplikacji informują nas poprzez dwukrotne  zaświecenie diod oraz dwukrotną wibracją opaski, oczywiście jeżeli ustawimy wibrację do powiadomień.

BATERIA

Bateria przy normalnym użytkowaniu powinna starczyć na 25-30 dni. Im więcej będziemy używali opaski do powiadomień, uruchamiać pulsometr czy używać ciągłego pomiaru pulsu to ten czas będzie się skracał. Jednak nie powinien on wynieść krócej niż 2 tygodnie. To i tak bardzo dobre wyniki z uwagi, iż akumulator znajduje się w module, który nie jest duży. Producentowi udało się zmieścić akumulator o pojemności 45 mAh.

PODSUMOWANIE

Podsumowując test można śmiało stwierdzić, iż każdy będzie zadowolony z opaski od Xiaomi. Do pozytywnych aspektów możemy zaliczyć możliwości personalizacji (różne kolory i rodzaje opasek), funkcjonalność, wodoodporność IP67, bardzo dobry czas na jednym ładowaniu oraz najważniejsze – niską cenę. Jedyną rzecz, którą należy usprawnić jest aplikacja Mi Fit, która nie do końca prawidłowo funkcjonuje.

Recenzja

Xiaomi Mi Band 1S

Gdzie kupić:

Plusy

  • Cena
  • Wodoodporność IP67
  • Możliwości personalizacji
  • Pulsometr

Minusy

  • Aplikacja Mi Fit
Rafał Suplicki

Autor

Rafał Suplicki

Zawodu Administrator IT, Specjalista Ryzyka IT w Bankach oraz Ochrony Danych Osobowych. Prywatnie pasjonata nowych technologii, mąż i ojciec oraz zapalony sportowiec.